|
Zajechanie, zawalony okres przygotowawczy, wchodzenie w sezon z forma fizyczną...czy jest na świecie jakaś liga, w której ktokolwiek o tym wspomina? Bądź używa jako argumentu/usprawiedliwienia?
To są - bądź powinni być - zawodowi sportowcy, kwestia ich przygotowania fizycznego nie powinna być nigdy brana w dyskusję, normą i standardem jest, że zawodowi sportowcy są gotowi do gry w lutym, sierpniu czy grudniu - jeżeli nie, to wykonują źle swoją robotę bądź się do niej nie nadają. Każdy kto chociaż w najmniejszym stopniu uprawiał sport na zorganizowanym poziomie wie, że okres przygotowawczy to nie "wyjątkowy czas w roku" w którym ładujesz akumulatory po zbliżające się 6/12 miesięcy.
W Bundeslidze, Premier League, NBA, NFL nikt nawet nie porusza tematu okresu przed sezonem, a teza że jednak intensywność jest tam zdecydowanie większa nie jest szczególnie kontrowersyjna.
|