Drozd napisał(a):

Dokładnie...
Zatem trzeba najpierw stworzyć warunki do maksymalnego możliwego wykorzystanie potencjału sportowego drużyny i poszczególnych zawodników. Osiągnąć wynik ponad stan lub być na drodze do niego i wtedy wymieniać najsłabsze elementy układanki na lepsze w granicach możliwości budżetowych. Mieć jakiś cel sportowy, dążąc do którego się rozwijamy. To jest tak oczywiste, że w głowie się nie mieści pominięcie tego przez władze. Jak można mówić o "zaniedbaniu pionu sportowego" w klubie piłkarskim. To tak jakby w fabryce butów ktoś zaniedbał dział podeszwy i dziwił się że są problemy.
|
W naszym klubie macie nietrafione decyzję, a nie zaniedbany dział sportowy.
Zaniedbany to byśmy mieli gdyby budżet płacowy był na poziomie klubów 1 ligowych, a wymagalibysmy gry o puchary.
Decyzja o powierzeniu władzy Guli i Pasiecznemu to też był element "inwestycji" w dział sportowy. Przecież wszyscy wtedy mlaskalismy i przyklaskiwalismy tym decyzjom.