|
Druga polowa od zejscia Skvarki to zamiatalismy wszystko. Gornik nie istnial.
Ale tez zaczelismy podawac dokladniej. Mniej bylo elektrycznosci. Gio mial troche strat, ale przy bramce zrobil mega robote. Ruszyl z pilka wolna strefa (zszedl na lewo), zyskal przestrzen. Podal do Savicia i poszedl za akcja w pole karne dajac Saviciowi opcje.
Widac, ze chlop dlugo nie gral. Mam nadzieje, ze szybko nadrobi swoje zaleglosci, bo ma papiery na kocura.
|