|
Generalnie póki był Obidziński to cyrków takich nie było. Albo lepiej to ukrywali, jeszcze mieli kredyt zaufania. Wyszedł cyrk z Buksą. Później był ten wywiad Kuby w food tracku i on stwierdził - jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi - że zjebał to m.in. Obidziński i Kuba sam w tej sprawie teraz się będzie starał i ogólnie, że on tam jest od wszystkiego i tak ogarnia.
Z zewnątrz wygląda to tak. Wyjebujemy wszystkich niewygodnych z klubu, jak ktoś nie pasuje to nara, rządzi trójca, ewentualnie można do rządzenia dopuścić rodzinę. Cyrk z Buksą jak widać to nie tylko albo wcale nie wina Obidzińskiego, bo jak wiemy jeszcze większe cyrki się odjebały z transferem Forbesa i ogólnie z całym zarządzaniem i tym pozorantem Pasiecznym itd Ktoś mu dał wiarę, ktoś go popierał i wierzył w te cuda. Pasieczny też poleciał, póki co nietykalna jest tylko rodzina.
Czy to dobrze świadczy o nas? Kto by chciał pracować w klubie gdzie główne skrzypce musi odgrywać Kuba, bo przecież nikt nic nie umie i on musi być od wszystkiego? A jak widać wcale nie lepiej ogarnia. Także za ciekawie nie jest, znowu się psuje ryba od głowy.
Możemy sobie dywagować co by było z Wisłą gdyby pracował dalej Obidziński albo jakiś inny Iksiński. Na pewno to co dzieje się teraz nie świadczy dobrze o zarządzaniu bo jesteśmy w dupie totalnej, zarówno do strony organizacyjnej, marketingowej, finansowej (przepalane pieniądze na szrot), transferowej itd Udało się jedynie za dobrą kasę opchnąć dwóch kopaczy. Oprócz tego w tym klubie się nic nie dzieje, są cyrki z trenerami, transferem Forbesa, frekwencja żadna, po prostu sobie gramy w piłkę i wszystko się samo kręci, a niestety sportowo jesteśmy na dnie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|