Merkury napisał(a):

|
Dlatego spadek może wyjść nam na dobre. Za rządów świętej Trójcy Wisła przez te ponad 3 lata nic nie osiągnęła i trzeba sobie jasno powiedzieć nic nie osiągnie. Miejsce tych amatorów jest poza klubem. Takiej ilość błędów w tak krótkim czasie nie miało miejsce w żadnym dotychczas klubie w Polsce.
|
Błąd był od początku JEDEN. Debilne założenie, że skoro w klubie nie ma kasy. To nie można wymagać dobrej gry i wyników. Konsekwencją tego był brak reakcji na degrengoladę w szatni, opierdalanie się na treningach i olewactwo w meczach. Zadowolenie z miejsc w ogonie tabeli i bredzenie że celem za dwa lata jest 10 miejsce.
Czyli minimalizm, frajerstwo... Pytanie czy to było celowe zaniżanie celów żeby się nie tłumaczyć z wyników, czy faktycznie ktoś we władzach ma tak zryty beret, że nie ogarnia do czego takie założenia prowadzą.