Cytat:
|
boli tylko to prawda , ze nie spadlismy przez szarakanow , miskow i calego armagedonu ktory spadl na nasz klub .....
|
Jak spadniemy to głównie przez tych śmieci z WSH bo oni doprowadzili pośrednio do tego wszystkiego.
A jak czytam, ze Stal się włącza do walki o spadek itp Śmieszne. Nie jest to wykluczone ale patrząc logicznie a nie statystykami to się nie włącza bo ma 33 pkt, wystarczy właściwie jej 1 zwycięstwo plus jakiś remis. Czyli raz im się przyfarci i wygrają.
Kolejna kwestia jest taka, ze my do nich tracimy 8 pkt na ten moment także my byśmy musieli wygrać 3 na 7 meczów, a może i 4 jeśli oni wygrają raz. Nie wiem co nadal przekonuje co poniektórych do sądzenia, że jesteśmy w stanie wygrać nagle połowę lub ponad połowę naszych meczów. Realnie to to nie jest możłiwe. Statystycznie to możemy mieć jeszcze 21 pkt i się włączyć do walki o puchary, czemu więc takiego scenariusza tutaj nikt nie rozkminia? Przecież gramy super i mamy łatwy terminarz...
A tak serio, musielibyśmy właściwie wygrać wszystko u siebie, jeśli ktoś uważa, że jesteśmy w stanie nie zaliczyć wtopy, pokonać sobie taki Płock, który właśnie gra o puchary i pokazał wczoraj co potrafi, to samo Górnik, który też gra o puchary itd itd Oczywiście my nagle ....a wygramy wszystko jak leci, tacy mocni jesteśmy, tam gdzie trzeba to wygramy czyli Warta, Jaga w domu, Górnika i Płock też cykniemy bo to tylko mecze u siebie, za tydzień ogramy Śląsk bo na wyjazdach gramy dobrze, Śląsk jest słaby, a to mecz o 6 pkt więc na pewno wygramy, derby jak to derby, zawsze jest spina i na pewno wygramy i Radomiaka też ogramy bo co prawda to mecz wyjazdowy ale my będziemy na fali a oni już na pewno odpadną z walki o puchary więc odpuszczą sobie mecz.
Beka, tak myśleć życzeniowo to sobie można, realnie to bym obstawiał, że 1-4 pkt, mało realne jest abyśmy wygrali dwa mecze wyjazdowe, bo po prostu jesteśmy chujowi, szczególnie na wyjazdach, także może się uda ze Śląskiem, może się uda w derbach. Policzmy, ze 3 pkt wywieziemy z wyjazdów.
U siebie mamy 4 mecze, 2 z czołówką i dwa ze słabszymi rywalami. Oczywiście można sobie wkręcać, ze od jutra zaczynamy naszą świetną passę i będzie twierdza R22, tak to sobie można przed każdym meczem rozkminiać. Realnie to powinna być chociaż jedna porażka w domu bo albo nas pojada mocne Zabrze i Płock albo zjebiemy ze słabą Jagą lub Wartą. Może nawet będą dwie porażki. Powiedzmy, że tutaj celujemy w 6-9 pkt, no przy farcie 10 pkt czyli 3 zwycięstwa i remis ale patrząc logicznie to prędzej będzie 6-7 pkt, może tę Wartę cykniemy i Jagę, a może remis z Zabrzem? Może remis z Jagą a cykniemy Zabrze itp itd
Także jak dla mnie jeśli zdobędziemy w tych 7 meczach 10 pkt to będzie jak na obecne realia dobrze wykonana robota, 12 pkt to były szczyt szczytów dla nas.
Tamta kolejka ułożyła się idealnie pod nas i zjebaliśmy bo straciliśmy 2 pkt w wygranym meczu. Ta kolejka już nie jest pod nas, bynajmniej do chwili obecnej i już się robi sraczka bo porażka z Górnikiem i jeszcze dodatkowo jakby zaskoczyła Warta czy Śląsk to już jest ogień.
Myślenie życzeniowe, ze żadna drużyna nie będzie punktowała to jest śmiech. Zagłębie pokazało jak nie będzie punktowało, Warta żydownię też spokojnie może ograć. A kluby z czołówki wiadomo, że będę punkty tracić, tak jak wczoraj Pogoń, pytanie tylko czy te punkty będą tracić z naszymi bezpośrednimi rywalami do utrzymania czy z innymi. Takze kolejne pieprzenie "oni grają z czołówką" to można o kant dupy rozbić. Każdy z tych klubów może spokojnie, tym bardziej u siebie wygrać z Lechem, Rakowem czy Pogonią, bo czemu by ....a nie?
Zrozumcie, że my gramy źle, punktujemy chujowo i tracimy DUŻO punktów jak na te 7 kolejek do rywali, z którymi walczymy o utrzymanie.
Także mając te 10 a w marzeniach 12 pkt więcej na koniec sezonu, to można prędzej założyć, ze na Stal nawet się nie ma co oglądać bo oni te 3-4 pkt sobie zdobędą zapewne. A Lubin, Śląsk czy Warta to kwestia tego, ze któryś z tych klubów po prostu by musiał przestać punktować w tych 7 kolejkach, bo jak do nich ....a tracimy 5-6 pkt, im wystarczy do utrzymania wygrać 2 mecze, może jeszcze jakiś remis. Dlaczego my wygramy 3-4 a oni nie wygrają 2?
Czas się już obudzić żeby później aż tak bardzo nie bolało...