FraMat napisał(a):

Wracając do bramkarzy:
Biegański czasami popełnia drobne błędy - nie uważam, żeby sprokurowany karny był jego błędem.
Nie miał za bardzo innego wyjścia. Tak czy owak zawodnik Piasta wychodził na 100% pozycję i gdyby strzelił gola wszyscy darliby japę na błędy obrońców.
Mikołaj dał sobie szanse na interwencję, która mogłaby się obronić 50/50 przy ewentualnej analizie VAR. To najbardziej przereklamowany sędzia w Polsce Marciniak chciał pokazać jakim to jest debeściakiem i choć wcale nie był blisko sytuacji nie chciał skonsultować się z VAR, gdzie jako główny siedział: tadam.... Jakubik, który popełnił dwa poważne błędy w poprzednim meczu Wisły z Piastem przy Reymonta.
Jakubik nie skorzystał z okazji, by tym razem pokazać, że poprzednie błędy były zwykłą pomyłką.
.
|
Sprokurowany karny nie był błędem Biegańskiego? A to dobre. Pierwszy błąd to decyzja o wyjściu. Z trybun już po pierwszym jego kroku było widać, że on tej piłki nie zdąży przed napastnikiem. I nie... zawodnik Piast nie wychodził na 100% pozycję. Przecież równo z nim tylko bliżej środka boiska, jakiś metr od niego biegł Colley więc napastnik musiał najpierw go minąć, bo nie wbiegłby przed obrońcę, a gdyby zdecydował się na strzał to miejsce było takie, że na 99% Biegański będąc na linii bramkowej by to obronił. To nawet nie była groźna sytuacja, nie mówiąć o 100%. Ty w ogóle widziałeś tą akcję? Mikołał wyciął napasnika i sam dobrze o tym wiedział, bo ani on, ani nikt inny choćby przez moment nie protestował. Więc po co to bajdurzenie o VAR? Serio... ty na bank nie widziałeś tej akcji. Ktoś Ci o niej opowiedział i nie zrozumiałeś czy o co chodzi?