|
Nie, wyszli zmobilizowani. Pierwsza akcja Wisły była całkiem ok, Ondraszek źle trafił w piłkę głową.
Ale co zrobić jak potem idiotyczna strata (chyba Fernandez) w środku i jeszcze głupsze zachowanie Biegańskiego i cały wysiłek jak krew w piach...
Po tych dwóch gongach i tak dobrze, że udało się doprowadzić do remisu.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|