|
Biegański wczoraj słabiutko ale to młody chłopak, więc siłą rzeczy będzie miał słabsze mecze.
Natomiast naprawdę fatalny był Colley, począwszy od idiotycznej kartki w 2 minucie, poprzez przegrywanie kluczowych główek i ogólną niepewność. Póki co, to poza świetnym meczem z Amiką i przyzwoitym z Łęczną gość rozczarowuje.
Inna sprawa, jak "dobr" musi być Szota, skoro Colley wychodzi na mecz po 1,5 tygodnia przerwy w treningach...
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|