Cytat:
|
Ja wiem, ze ten temat to narzekalnia ale ludzie nie pi***cie głupot
|
Kolego, ale równie dobrze można powiedzieć żebyś Ty głupot nie pier...ł.
Jasne, że odrobiliśmy 1 pkt, szkoda tylko, że na przestrzeni 5 meczów to straciliśmy do Zagłębia 2 pkt.
Oczywiście, tracimy 3 pkt i daj Bóg żebyśmy się utrzymali, szansa jest ale biorąc to wszystko pod uwagę, własnie statystyki to tych szans nie widać. Patrząc na resztę dołu tabeli, my kurła albo punktujemy jak najgorsi albo tracimy - oceniając ostatnie 5 meczów. Także można się łudzić i patrzeć pod każdym kątem na naszą sytuacje ale póki co realna ocena jest taka, ze spadamy bo gramy chujnie, nie umiemy wygrywać i liczenie co kolejkę, że wszyscy rywale zagrają pod nas a my odpalimy to jest ułuda. Oby na te ostatnie mecze nasza Wisła odbiła od dna, bo możemy za 1-2 kolejki już myśleć o spadku, a wystarczy złapać teraz serię 2-3 zwycięstw i może być bosko.
Tylko, że niewiele wskazuje na tę serię zwycięstw a kolejek co raz mniej, szans co raz mniej. Pocieszasz się terminarzem, chłopie, wygraliśmy w tym sezonie 6 z 27 meczów, teraz musimy wygrać 3-4 z 7. Brzmi to jak abstrakcja. Z naszą formą każdy wyjazd można obstawiać jako porazkę. Zostają mecze u siebie ale wygrać 3 z 4 meczów u siebie i pytanie, czemu mamy je wygrać? Przecież my obecnie nie umiemy wygrywać.
Nasze mecze
Górnik (dom)
Śląsk (wyjazd)
Płock (d)
Sracovia (w)
Jaga (d)
Radomiak (w)
Warta (d)
Mecze Zagłębia
Stal (d)
Sracovia (w)
Górnik (d)
Lechia (w)
Radomiak (w)
Raków (d)
Lech (w)
Pogrubiłem te mecze gdzie mamy identycznych rywali, tak samo jak oni, w domu lub na wyjezdzie. Skoro my chcemy puntktować w tych meczach to równie dobrze oni mogą punktować. Zostają 4 mecze, wiadomo, że lepiej zagrać ze Śląskiem na wyjeździe niż Lechem ale np mecz z Lechem mogą mieć, w którym Amikorz będzie już mistrzem i może odpuścić, albo chociaż zremisują. Mają jeszcze mecz ze Stalą u siebie gdzie mogą wygrać.
Wszystko jeszcze może się zdarzyć, tyle że najpierw był Gula i tragedia, a teraz jest Brzęczek i nieskuteczność/brak farta. Jak my będziemy co mecz remisować, obijać słupki, nie wykorzystywać okazji na zrobienie 3:0, a po chwili samemu móc przegrywać frajersko 1:3 to o czym my gadamy?
Miało być punktowanie od dzisiaj i nie ma. Było 8 kolejek, zostało 7 do końca. Za tydzień jak nie wygramy, a wygra Zagłębie ze Stalą to już jesteśmy na totalnym musiku a do końca zostanie już tylko 6 kolejek.
I to jest nasz problem, że nie punktujemy a ilość kolejek nam ucieka. Inaczej myśleć może jakoś wygramy te 4 mecze na 8 kolejek, a inaczej myśleć, ze wygramy 4 na 7. Jak się nie umie wygrać ani z Piastem, ani nawet Lechią i Lechem, traci się co kolejkę punkty to też trudno myśleć, że teraz co drugą kolejkę to wygramy bo widać, ze gra lepsza.
Chujowo jest i tyle, to następna kolejka, która właściwie nic nie pomogła. A było blisko żeby Zagłębie dziś wygrało i wtedy już praktycznie dzisiaj/za tydzień mógł być nasz koniec. Także nadal jeszcze matematyka jedynie nas ratuje i cud.