|
Co nam tak realnie da remis? Oczywiście dalej matematycznie będziemy mogli się wytrzymać ale ile wtedy będzie trzeba wygrać meczów, 5 na 7? Dla nas w najbliższych kolejkach każdy inny wynik niż zwycięstwo to może już być pogrążenie się. Jutro nie wygramy i co? I wtedy nagle złapiemy wiatru w żagle i wygramy 5 razy pod rząd?
Patrzac na nasze zdobycze punktowe nawet w tej rundzie aby, to nic nie wskazuje na to, ze możemy tyle meczów wygrać, takze tym bardziej niemożliwym będzie wygrać 5 z 7, niż 5 z 8.
Dlatego już teraz żarty się skończyły i jeśli my nie zaczniemy ostro punktować, już od jutra, a któryś z rywali lub kilku rywali nie będzie traciło pkt tak jak tego oczekujemy (np zaczną wygrywać z czołówką) to jesteśmy na przestrzeni 1-3 kolejek w dupie i żegnamy się z ekstraklasą.
No chyba, że liczymy na totalny cud i np ostatnie 5 kolejek pod rząd wygrywamy a rywale przegrywają 4 lub 5 meczów pod rząd...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|