azor napisał(a):

Michniewicz ani mnie ziębi ani grzeje, ale mam pytanie do hejtujących:
czy niechęć do pulchnego Czesia jest spowodowana głównie zażyłością ze Stanowskim i Weszło czy obiektywną oceną jego pracy?
|
W moim imieniu:
Niechęć do Czesia jest kompletnie niezależna od oceny jego pracy i zależy od wieloletniego uwikłania w najbardziej korupcyjne środowisko tamtych czasów (Amica - Lech - Zagłębie), połączone z koronną liczbą 711 i dymaniem tego, co każdy człowiek może zgodnie z logiką i doświadczeniem życiowym interpretować na tej podstawie, a co jest z obiektywnych powodów niemożliwe do udowodnienia w procesie karnym.
Oczywiście Stanowski i momentami żałosne sposoby wybielania i promowania CM za wszelką cenę mają tu swoją wagę. Gdyby ktoś nie próbował mnie na każdym kroku przekonywać, że czarne jest białe, pewnie to czarne nie waliłoby mnie tak bardzo po oczach i nie wzbudzało efektu odwrotnego.
Obiektywnie jest to trener o określonych zdolnościach, dość ograniczonych (doskonałe rozpoznanie przeciwnika i ustawianie taktyki pod niego, ale jednocześnie strasznie defensywne nastawienie i problemy z grą ofensywną i umiejętnością zbudowania czegoś stałego i wyraźnego), z dosyć problematyczną osobowością (charakterologicznie z jakiegoś powodu dosyć szybko wpada w konflikty w miejscu pracy, do tego dochodzi dosyć kontrowersyjne wykorzystywanie dziennikarzy w ramach kontrolowanych przecieków). Słaby nie jest. Ale nawet w połowie nie tak dobry, jak go przedstawiają na Weszło.