|
Michniewicz dostał wszystko na tacy(1 mecz do rozegrania, a nie całe eliminacje). W dodatku z rywalem który przed chwilą grał 120 minut... Można mu jedynie pogratulować i tyle. Pisanie pieśni pochwalnych jest kiepskim żartem. Poziom gry był bardzo niski(prostacka wręcz gra) i przypominało to taktykę Brzęczka(tylko ten potykał się z trochę mocniejszymi ekipami...). W pierwszej połowie nic się nie działo pod bramką Szwedów, a w drugiej po zdobyciu gola nie potrafiliśmy wyjść z własnej połowy... Na szczęście rękę podali nam sami Szwedzi i po golu na 2 : 0 skończyli grać.
Michniewicza uważam za dobrego trenera, ale ten awans niczego nie zmienia. Nie powinien ktoś taki pracować z kadrą. Jeszcze jego tyrady na dziennikarzy, bo śmiali(temu geniuszowi!) wytknąć przyjaźń z Fryzjerem i pracę w klubach które masowo ustawiały spotkania...
|