Wyświetl pojedynczy post
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#367
Stary 24.03.2022, 17:03
MaLk napisał(a):Wyświetl post
To takie trochę zakłamywanie rzeczywistości. Na przykład:
Ondrasek - podstawowy napastnik, ale nie dlatego, że jest taki dobry, tylko dlatego, że nie potrafił znaleźć nikogo lepszego, a sprowadzał go wyłącznie jako głębokie uzupełnienie składu (o ile w ogóle on stał za tym transferem). Jeśli więc już, to raczej na minus niż na plus przy ocenie dyrektora.
Cisse, Fernandez - zawodnicy do zbudowania/odbudowania, żaden z nich nie był gotowy do grania od razu i, póki co, żaden z nich nie wytrzyma pełnego meczu. Do końca rundy 8 meczów i 4 punkty straty do bezpiecznego miejsca.
Fazlagić - znowu, prawdopodobnie do zbudowania na przyszłość, nie daje jakości tu i teraz.
Ring - tylko uzupełnienie składu.
Colley - podstawowy stoper, ale nie wiadomo na jak długo, zobaczymy czy wygra rywalizację z Urygą. Ogólnie dobry transfer, choć uczciwie trzeba przyznać, że gra w kratkę i zdarzyło mu się już kilka kluczowych błędów.

Ogólnie - absolutny brak prawidłowej oceny sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Brak transferów zawodników gotowych do gry od razu i walkę na noże o utrzymanie w lidze. Jeśli zespół musi w każdym meczu walczyć o punkty i każdy punkt jest na wagę złota, to nie budujesz drużyny na inwestycjach w przyszłość (młodzieżowcach, piłkarzach do odbudowania "na kiedyś", talentach do oszlifowania "na kiedyś") i nie robisz wieży Babel złożonej z krótkoterminowych najemników. Brak transferów na kluczowe pozycje, przy dublowaniu pozycji już obłożonych.

Trochę jakby wpadł do jakiegoś sklepu po spodnie i buty letnie, ale zobaczył parę okazji na koszule i kupił 5 w promocji oraz w wyprzedaży buty na zimę na kolejny sezon. A na koniec okazało się, że w lecie nie ma w czym wyjść na zewnątrz, bo ani spodni, ani butów letnich nie ma, a sama koszula, nawet zmieniana co godzinę, nie wystarczy, zwłaszcza że w sumie flanelowa i będzie pasować dopiero jak się zrobi chłodniej na jesień. Ale ktoś teraz pociesza, mówiąc, że nie było tak źle, skoro jest koszula i chodzi w butach, które kupił, nieważne, że w zimowych. Czyli zakupy były udane.
Oczywiście. Dlatego zadałem pytanie czy to max na co nas było stać czy Pasieczny popłynął. Z drugiej strony gość musiał wpasować się w jakieś ramy (promowanie młodych, inwestowanie w przyszłość, niskie? finanse). W żadnym wypadku go nie rozgrzeszam z drugiej strony widać zależność że jak się nam zaczęło palić w dupie to i pieniądze się znalazły.
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
Odpowiedz cytując