|
Dluzszy czas nie odzywalem sie na forum. Troche sytuacja na Ukrainie zatrzymala, a po powrocie niedowierzam w to co widze i slysze, a co sie dzieje w klubie.
Jesli nam, w sytuacji w ktorej mamy jednego napastnika, szkoda 400 tysiecy euro za 3 miesiace gry na armate z prawdziwego zdarzenia, ktora strzelala regularnie w lidze Ukrainskiej, bo wydamy pieniadze, a nie bedzie szansy tego odzyskac, i z tego powodu temat strzelby upada, to ja kompletnie nie rozumiem podejscia trio do sytuacji. Na prawde. Liczenie na cud i to ze ta zgraja nagle zaskoczy bez napastnika, kogos kto strzeli 2 na 3 setki w meczu, jest po prostu dyletanctwem w czystej postaci.
Brzeczka tu nie bedzie latem. Nawet jak sie utrzymamy. Chyba, ze dostanie pilkarzy a nie kopaczy i symulantow.
Pasieczny.
Czy jego pracy na prawde nikt nie nadzorowal? Czy nikt nie kontrolowal jakie sa podejmowane dzialania, nie raportowal efektow swojej pracy?
Powinna byc lista 3-4 zawodnikow na kazda pozycje stworzona przez dyrektora sportowego.
I ja rozumiem, ze jak nie bylo kasy to ciezko bylo czasem przekonac 1 czy 2 wybor z tej listy. Ale wpadlo grubo za Yawa i Aschrafa i my dalej nie potraifmy chocby przeplacic wartosciowego zawodnika? To przychodzi Poletanovic, ktory mial przyjsc poltora miesiaca wczesniej, ale marzyl sie Norweg i zamiata nam srodek pola nawet lepiej niz Aschraf, a ile nas ten transfer kosztowal? Na pewno mniej niz 0,5 miliona euro.
Zero logiki, zero efektow, zero pomyslu i zero konsekwencji w tym co sie robi w dzialaniach zarzadu. Chwilami mam wrazenie jakby sie oderwali z innej rzeczywistosci, a pozniej zaskoczeni ze to co w tamtej rzeczywistosci dzialalo tutaj nie dziala.
Czasami czlowiek musi, inaczej sie udusi.
|