|
Margines błędy jest już niestety znikomy (lub wręcz nie ma go wcale). I to się niestety wiąże z presją, która może spętać nogi. Gdybyśmy mieli jeszcze 12-13 kolejek, to można by podejść do tego bardziej na luzie. Teraz będą nerwy. W meczu z Pogonią było te nerwy widać: idiotyczne błędy na samym początku Frydrycha i Colleya wynikały z tego, że mieli pół kilo kloca w majtach wychodząc na boisko.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|