d napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i w sumie to nie rozumiem tej grobowej atmosfery.
Owszem, sytuacja jest mocno nieciekawa i rzeczywiście na chłodno patrząc prędzej spadniemy niż nie spadniemy, ale myślę że jest jeszcze za wcześnie na grupowe seppuku. Przeszliśmy właśnie trzymeczową ścieżkę zdrowia z wynikiem 2 pkt (gdy wszyscy praktycznie wliczaliśmy 0) i możemy być nawet z tego niezadowoleni, mimo że wczoraj wpadliśmy pod walec.
Ze wszystkich drużyn "walczących o spadek" mamy zdecydowanie najlepszy terminarz, z tylko jednym ekstremalnie trudnym meczem. Poza dziećmi Cyrankiewicza i WKSem (+ może ewentualnie Wartą w ostatniej kolejce lub Jagiellonią, która ewidentnie chce się dołączyć do zabawy pt. I liga) będziemy grali z drużynami nie walczącymi o nic. Jest przerwa na kadrę żeby Jurek wyrównał zaległości na tyle, na ile jest w stanie.
Gramy chujnię? Owszem, ale i tak dużo mniejszą niż jeszcze miesiąc temu, a nasi sąsiedzi w tabeli - poza Wartą - grają zbliżonej jakości padlinę.
Sytuacja jest zła, ale jeszcze walczymy i nic nie jest przesądzone.
|
No gościu zajebiście, ale my do kolejnych drużyn, które dziś tylko teoretycznie walczą o spadek tracimy już 6 pkt. Do Zagłębia niby 4, ale jak na złość to z nimi akurat nie gramy. W 26 meczach zdobyliśmy 24 pkt i nagle w 8 potrzebujemy zdobyc 15. Ja już w to nie wierzę, bo nic za tym nie przemawia. Niby wyglądamy lepiej, ale to jest taka drużyna 50/50... tu jakiś remis, tu jakieś zwycięstwo, tu jakaś pechowa porażka i na 90% takie granie w kratkę nie wystarczy. Lecimy z ligi i radzę to sobie szybko przyswoić.