|
Jeszcze dodałbym że do ewidentnych błędów Zarządu w kierowaniu Klubem dokłada się ostatnio brak szczęścia. Bramki które, w ostatnich minutach, straciliśmy z Legią i z Lechem kosztowały nas 3 punkty. Ja wiem że były one pokłosiem słabego przygotowania fizycznego, cofnięcia się drużyny, krótkiej ławki itd ale fakt jest faktem ze szczęście nie jest po naszej stronie.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|