|
Strasznie źle się ten mecz nam ułożył. W pierwszej połowie praktycznie wszystkie okazje Pogoni po naszych błędach i głupich stratach na naszej połowie. Było to o tyle dziwne, że ten pressing Pogoni nie był jakiś mega agresywny. Ewidentnie mieliśmy w majtach 5 kilo. Najpierw Frydrych i Biegański fatalnie podawali, a potem Colley stracił piłkę jak junior (tyłek uratował mu Biegański). Było wtedy widać, że zamiast się otrząsnąć to był jak galareta przez następne 5 minut, pokłosie tego kolejna strata piłki - ta przed golem i jeszcze interwencja samobójcza po śmiesznym kiksie.
Uważam, że jak się gra z kandydatem do mistrzostwa to trzeba być maksymalnie skoncentrowanym, jeśli chce się liczyć na punkty. U nas dziś zabrakło koncentracji i odważniejszych prób przejęcia inicjatywy. Oddaliśmy piłkę przeciwnikowi a potem sami wbijaliśmy sobie gole. Smutne to było.
A tak w ogóle to nie wiem co musi zrobić Manu, żeby dostać prawdziwą szansę gry, bo w pierwszym meczu był świetny. Dziwię się, że wcześniej na boisko wchodzą takie asy jak Starzyński czy Młyński. Dziś został wpuszczony jak już było po ptakach.
Generalnie szkoda. Liczyłem na jakieś punkty. Jeśli chcemy się utrzymać to musimy zacząć wygrywać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.03.2022 o godz. 00:51.
|