FraMat napisał(a):

a propos bieganie czy stania:
- tu chodzi też o to, że dzisiaj nie zagraliśmy nawet na połowie tej intensywności co w meczu z Amiką.
Przeszliśmy na typową brzęczkologię - jak to było w meczach repry z silnymi drużynami - nie wychylać się, a może się uda.
Nie udało się.
|
Trochę śmiesznie to brzmi. Jakby była to gra bez przeciwnika. Biegaliśmy tyle na ile pozwolił nam Pogoń. Ciągle mamy jeden z tych problemów, co poprzednio. Skrzydła Lecha funkcjonowały relatywnie słabo, dlatego udało się coś wycisnąć z meczu, ale u portowców wyglądało to dużo lepiej. Niestety, nasi boczni pomocnicy bronią bardzo słabo i nie za bardzo wspierają obrońców. Dlatego mieliśmy ogromne problemy.