wolfy napisał(a):

Skończcie z tym Wujem, bo to nie było i nie jest zabawne. Nad Gulą wszyscy cmokali jaki to super trener, Brzęczka się nie szanuje mimo że CV i wynikami wciąga Słowaka nosem.
Jedna rzecz - widać że wreszcie ktoś popracował na SFG. Po jednym strzeliliśmy gola którego pajac z gwizdkiem niesłusznie nie uznał, ale kotłowało się w polu karnym kilka razy, mało brakło do samobója Skórasia.
Krew mnie zalewa na myśl o projekcie Guli...
|
Nie widzę tych osiągnięć Brzeczka. Za to widzę, że sprowadziliśmy w końcu piłkarza, który umie wykonywać SFG. Zresztą poprawa naszej gry to w dużej mierze właśnie zasługa Poletanovićia i Colley'a. Gdyby zamiast nich musiał grać Sadlok/Szot i Żukow/Plewka/Kuveljić przegralibyśmy oba ostatnie mecze. W każdym razie widać jakieś światełko.
Na marginesie... paradoksalnie Lech nie był dla nas najgorszym wyzwaniem. Zobaczymy jak zaprezentujemy się w meczach z drużynami, które skupią się głównie na przeszkadzaniu. W sytuacji, kiedy to my będziemy na musiku...