|
Mądry Polak po szkodzie.
Widząc nasza ławkę, było wiadomo że zbyt dużego pola manewru w ofensywie nie ma. Starzyński do momentu 97 minuty źle nie wyglądał. Taki błąd kuje w oczy, ale później było jeszcze z 5 możliwości przecięcia akcji. Widać było że jednym z wariantów było objęcie prowadzenia i cofnięcie się do tyłu, bo to że Lech będzie wściekłe atakował było pewne. Tak zresztą bylo i tylko szczęściu zawdzięczamy że w dwóch sytuacjach wcześniej Ishak przestrzegał niemiłosiernie
Co do roszad w obronie to decyzja się nie obroniła. Ale znowu - jakby nie jeden błąd to by mówiono o kunszcie trenerskim Brzeczka.
Zresztą - tylko jeden Brzęczek wie (+ sztab) na ile kto ma sił, kto w jakiej jest formie i na kogo można liczyć. To że padamy po 60-70 minucie wie nawet trener 3 ligowców więc zmiany były konieczne
|