maciekkk napisał(a):

|
Zwykle to się źle kończy jak pod koniec meczu wchodzą obrońcy za ofensywnych graczy. Nasza obrona funkcjonowała nieźle, a tu nagle przechodzimy na grę 6 obrońców. Frydrych-Colley wyglądali naprawdę dobrze a tu nagle muszą grać w trójkę z Sadlokiem. Jeśli coś funkcjonuje dobrze to lepiej tego nie rozwalać. A tu nagle wchodzi jeszcze Ring jako kolejny obrońca. No o to mam pretensje do Brzęczka. Oby wyciągnął z tego wniosek i drugi raz nie zmieniał tak drastycznie ustawienia obrony.
|
Maz rację. Miał wejść Młyński i spróbować pobiegać skrzydłem. złapać Rebocho lub Czerwińskiego na jakiś faul. Wejście Sadloka i Ringa pomyłka. Fakt, że ławka była uboga ale można było coś innego wymyślić. Lech się odkrył i była szansa po kontrze coś jeszcze ukłuć. Bolą te 2 stracone punkty.