Typowa polska ekstraklasa. Każdy z każdym może wygrać. Raz drużyny z dołu zaskakują, raz te z góry dołują. Na górze tabeli trwa wyścig paralityków o mistrzostwo Polski. Może się okazać, że Amica, tak bliska mistrzostwa, z zajebistym składem, na 100 lecie klubu da dupy niczym Wisła broniąca się (spadająca?) przed spadkiem.
Do tego VAR, czyli sposób na wypaczanie meczów. A było ....a nie pajacować z VARem i by prawidłowo było 2:0. Żenada.
Dobry mecz, dający jeszcze nadzieję, oczywiście 1 pkt, kolejny 1 pkt może się okazać, że nam pomoże ale dopóki nie zaczniemy wygrywać to te punkty pojedyncze nam na chuja potrzebne.
Nie rozumiem pretensji do Starzyńskiego. To jest młody chłopak. Nie jego wina, że gra. Nie jego wina, że taka jest polityka w Wiśle, nie jego wina, że nie mamy rezerw żeby się ogrywał, nie jego wina, że nie został wypożyczony. Także tutaj, zamiast pretensje mieć do niego, to powinno się je odłożyć na ostatnie miejsce, a mieć je do kogo innego. Oczywiście, że s.......ił ale nie ma co robić kozła ofiarnego z młodego chłopaka, który prawdę mówiąc znalazł się w złym miejscu i złym czasie, czyli Wiśle bez rezerw, źle zarządzanej.
To jest polska ekstraklasa, wczoraj grasz żałośne i bez jaj, a dziś po prostu się starasz i już wychodzi. Jeśli morale będa wysokie i będzie ....ica w oczach to jest szansa na utrzymanie. I oby tak było.
A później hard reset i walczymy niedługo o wejście do grupy LM

hehe