|
Dawno się tak nie w....iłem po meczu.
Gdzie tam Kwiatkowska widziała faul na bramkarzu to tylko ta córka alfonsa wie.
Miał swoje szanse Lech, Biegański i obrona robili co mogli ale ten wynik tak boli, nawet te porażki tak nie bolały.
Może to wyzwoli sportową złość w piłkarzach i sztabie bo ewidentnie Wisła może czuć się pokrzywdzona..
Wroniecka spuścizna Fryzjera daje znać o sobie w gównianym klubiku bez historii
|