Karherop napisał(a):

To raczej normalne że można się kłócić o jedno czy drugie nazwisko, ale co do meritum trzeba się zgodzić.
Mamy w tej chwili 17 zawodnikow z zagranicy, ktorzy może poza Ondraskiem i Frydrychem w żaden sposób się nie identyfikują z klubem.
Przyjechali, pograją pół roku - rok- półtora i nowy klub. Choćby ten Elvis - może coś da klubowi, a może nie. Nigdzie miejsca nie zagrzał więc tu też nie zagrzeje (nawet jak odpali). Rozumiem kilku takich zawodników w kadrze, ale my takich mamy kilkunastu.
Zapewne plan był taki, zbudować klub wychowankami aby wrócić do swojej tożsamości - czyli polskich piłkarzach oddanych Wiśle. Szkoda że poprzestano tylko na wychowankach i Urydze. Można bylo zrobić więcej, ale to już wszyscy wiedzą.
Zupełnie zapomniano o tym że kadra musi mieć solidne fundamenty, jak wymieniamy co rundę 3/4 składu to jakie mogą być efekty? Zawsze takie same.
|
Problemem nie jest to, że piłkarze nie identyfikują się z klubem. Dzisiaj dla większości zawodników na świecie to po prostu praca. Problemem jest poziom, nasza słaba ręka i oko do transferów. Nadmiar młodych piłkarzy, którzy jeszcze nie osiągnęli odpowiedniego poziomu plus słabe wybory transferowe dają piorunujący efekt. A to prowadzi do kolejnej smutnej konstatacji, że pion sportowy nie ma kontaktu z rzeczywistością. Nie potrafi właściwie ocenić potencjału drużyny lub jego braku.