Patryko napisał(a):

Pytanie jak psychicznie będą wyglądać nasi gwiazdorzy po najbliższych 3 meczach, w których w każdym możemy przyjąć na twarz wynik w okolicach 5-0 Już teraz atmosfera leży i kwiczy, a to będzie gwóźdź do trumny.
Iskierka nadziei to jakiekolwiek punkty w Gdańsku, może jakaś fuksiarska wygrana (sam nie wierzę w to, co piszę), która doda nam chociaż trochę wiary w to, że można wygrywać.
|
Trzeba by w Gdańsku zagrać typowe "catenaccio"
Z nastawieniem wyłącznie na kontry - i liczenie że choćby nowy Elvis coś zrobi. O ile go zarejestrują do soboty.
Inna dygresja:
Z jednej strony odcina nam prąd po 70 minutach, a z drugiej, przecież my mamy do dyspozycji 5 zmian! Połowę graczy z pola można wymienić nawet po 45 minutach.
Jeśli nie wchodzimy w ponowny 'oboz" olewając marcowe mecze, to spodziewam się że chociażby Brzęczek podzieli zespół na grupy, aby spróbować zbudować formę choć części zespołu na kwiecień.