|
Dodałbym jeszcze jedno - klakierstwo i ciągłą propagandę sukcesu + wyolbrzymianie ratowania, które dzisiaj jest coraz mniej ważne przy dzisiejszej sytuacji.
Pamiętamy chociażby lato 2020 r. i jak Twitter grzał się do czerwoności. Wisła po tych fantastycznych transferach miała być bardzo wysoko.
Krzysiu Kiewiczu, prawda?
Po raz kolejny widzimy jak ważne z perspektywy czasu było pogonienie Obidzińskiego i wybór tzw. prezesa - prezesika Dawida - Dawidka.
Ktoś dobrze o nim napisał - dla niego liczy się lans, samochód służbowy, benzyna zatankowana do pełna, a że pełni rolę komedianta.
Pensja za nic nie robienie jest odpowiednia.
Sukcesy Rakowa zaczęły się od wywalenia Jurka i Dawida, o co Kuba miał niesłuszne pretensje. Dzięki temu i zatrudnieniu Papszuna Raków zaliczył spory progres. Wystarczy przypomnieć, że gdy Nieomylny przejmował Wisłę, to Raków nie grał w Ekstraklasie.
Odpadami z Rakowa nie da się naprawić Wisły.
|