pawlozm napisał(a):

Ja rzucę jeden temat. Głosy typu "Kuba był tyle lat w Dortmundzie, a to przykład idealnego zarządzania więc on to tutaj przełoży" Co za brednie! Kuba był tam "tylko" piłkarzem. Nie miał pojęcia jak ten klub jest zarządzany, bo był tylko tym ostatnim trybem machiny - piłkarzem.
Zatem jak mógł coś przenieść?
Mógł jako dyr. sportowego sprowadzić kogoś z borussi plus do skautingu itd. Myslę, że ze 3 takie osoby opłacać, to i tak taniej niż te wagony SZROTU.
|
Ja jeszcze dodam, że prawdopodobnie idealizujemy tu wszyscy rolę Kuby w tym Dortmundzie. Sporej części osób wydaje się pewno, że no przecież Kuba grał w Dortmundzie, gwiazdą był. Przecież on tam wpada jak do siebie, wszyscy mu się kłaniają, robią kawę, a on rzuca hasło i zaraz wszyscy fachowcy do nas lecą.
A ja bym powiedział - otóż ku.rwa wcale nie. Ta Borussia to przecież od nastu lat to niemiecki top. Oni takich Błaszczykowskich to mieli pewno kilkunastu, jak nie więcej w ostatnich sezonach. Co ich obchodzi jakiś klubik na wschodzie? Jaki fachowiec przyjdzie tu pracować? Po co? Za co? Za kilka PLN? Ot wrzucą kurtuazyjnie jakieś info na Twittera, że Kuba uratował klub, bo to akurat modne było. I wsjo. Nawet przez 15 lat na obiecany i ponoć dogadany mecz nie mieli czasu.