O dokładnie. Myślałem wczoraj, ze będzie jak w Tychach, miejscowi spuchną i jakoś to wygramy.
A tu ni ch.uja - na tle drużyny z 4 poziomu rozgrywek, która jeszcze nie rozpoczęła rundy wyglądaliśmy katastrofalnie fizycznie.
Nie kumam też dlaczego nie wyszliśmy najmocniejszym (jest taki?) składem. Jeżeli trener mówi, że potrzebujemy zgrania i nauczenia się schematów to grajmy ku.rwa jednym ustawieniem. A nie jakieś dawanie szansy rezerwowym - zwłaszcza takim, którzy już wielokrotnie zawiedli.