Idiotyczny pomysł na krakowską piłkę odbija się nam czkawką. Od początku było wiadomo, że jeżeli za taką ideą nie pójdą czyny w postaci dużych środków finansowych na odpowiedniej jakości piłkarzy to tak się to skończy.
Dodatkowo pozbycie się dwóch najlepszych grajków w zimie i nie znalezienie jakiegokolwiek sensownego zastępstwa na TU i TERAZ. Kupiliśmy "utalentowanego" jugolskiego kołka za 500 tys. euro, który nie daje nam nic ponad to co oferuje Kuveljić.
Trzymanie Guli do wiosny, danie mu kolejnego okresu przygotowawczego, zrobienie transferów pod niego, po czym wyjebanie go na zbity pysk po dwóch kolejkach - rychło w czas

Aktualnie nie mamy ani jednego piłkarza, na którym można by oprzeć ten zespół. Mamy za to bandę nieprzygotowanego do gry zagranicznego szrotu, który nie rokuje.
Dodatkowo sprawa z Forbesem, który drugie okienku z rzędu przesiedział w domu zamiast trenować z zespołem, który mu PŁACI.
Brak jakichkolwiek ambicji poza utrzymaniem się, co doprowadziło do tego, że kolejny sezon z rzędu "walczymy o spadek".
Argumenty w stylu "nie spadniemy bo są słabsi od nas" doprowadziły do tego, że jesteśmy w dupie i na dodatek urządzamy się tam wygodnie.
Obraz nędzy i rozpaczy - ale najważniejsze, że długi spłacone
