Wyświetl pojedynczy post
robert777
Senior Member
 
Od: 11.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 02.03.2022, 09:13
Myślę, że cały problem leży w pionie sportowym. Bo i ile Jażdzyński i Królewski nie są od spraw sportowych, nie znają się na tym, jeden jest menadżerem a drugi biznesmenem informatykiem, to wydawało się że od strony sportowej Kuba będzie to ogarniał. Niestety życie to brutalnie zweryfikowało. okazało się że bycie świetnym piłkarzem, bardzo zaangażowanym w Klub to za mało by dobrze nim zarządzać od strony sportowej. Po pewnym czasie to sobie uświadomili, niestety zamiast sprowadzić dyrektora sportowego już z jakimiś sukcesami, doświadczeniem na tym stanowisku (nie wiem może ten z Zabrza) to sprowadzili Pasiecznego. Trzeba sobie powiedzieć, to był eksperyment, ryzyko, że skaut Arsenalu, że młody, wygadany. Niestety, nie poradził sobie. Nasprowadzał takiego szrotu że głowa mała. Czemu wybrał taką drogę wiedząc że jest zielony jako dyrektor sportowy? Czemu nie sprowadził kilku polskich solidnych sprawdzonych ligowców tylko gości niespodzianki? Zwłaszcza w sytuacji kiedy jesteśmy pod ścianą i nie możemy ryzykować. Patrzcie jaką robotę robi wyśmiewany Śpiączka. Czy nie mogliśmy wziąć kilku podobnych, założę się że nie byliby drożsi od zaciągu cudzoziemskiego. A tak mamy Kuvelić Fazlagić Poletanowić Savić plus kilku młodych "zdolnych" Młyński Szot Szota Gruszkowski plus szrot CZ/SK. Sytuacja podobna do Korony z sezonu spadkowego. Sprawa trenerów nie jest tu decydująca, według mnie wszystko sprowadza się do jakości sprowadzanych piłkarzy. A tu kto odpowiada jak nie dyrektor sportowy?
Odpowiedz cytując