Tak rzeczywiście wina Brzęczka, że przegraliśmy z klubem lepszym od nas sportowo pod każdym względem
Ludzie obudźcie się kadra Wisły może, przy dobrych wiatrach i pomocnych sędziach jest zdolna do walki o utrzymanie się w pierwszej lidze. Przypomnijcie sobie mecz z Legią gdzie w drugiej połowie notorycznie oddawali nam piłkę na 30 metrze przed swoją bramką i te łamagi nie potrafiły podać celnie więcej niż dwa razy.
Ja się dziwie trenerowi Olimpii, że cofnęli się po bramce, mogli mecz zamknąć w pierwszej połowie, a tak ryzykowali kompromitującą porażkę z Wisłą.
Brzęczek ustawił ich w jedyny sensowy sposób. Dużo dzid do przodu na aferę i może coś wpadnie.
Dla mnie wielkim zaskoczeniem były dwa celne strzały na bramkę w pierwszej połowie i remis w regulaminowym czasie gry. Tu powinno być 2 lub 3 zero i po zawodach.
Zrozumcie w końcu, że piłkarze grający w Wiśle dno oglądają od spodu
