|
Aby myśleć o utrzymaniu wpierw trzeba zacząć wygrywać mecze, a jeszcze wcześniej zdobywać gole... od rozpoczęcia tej rundy gramy dramatycznie źle... wręcz brak słów jak bardzo gramy źle.
Parafrazując klasyka nam to utrzymanie nie należy się...
W ataku gramy parodie.... mamy 4 napastników, z czego jeden siedzi na lotnisku, drugi od przyjścia non stop chory lub coś mu jest... trzeci to emeryt, a czwarty to karykatura, istna parodia... To kto ma strzelać bramki?
Od początku sezonu gramy przeciętnie, słabo lub wręcz dramatycznie słabo bądź nawet kompromitująco... na serio z czym do ludzi...
Pomoc to również śmiech na sali... w obronie w miarę... ale też bez rewelacji...
Tylko bramkarz daje jakoś radę... choć niemal zawsze był u nas najsłabszym ogniwem...
Szanujmy się ale ta Wisła nie ma prawa grać na poziomie eklapy...
Szkoda mi trenera Brzęczką i Sobolewskiego, że muszą firmować swoimi nazwiskami nasz spadek do Pierwszej ligi.
Bo niby jakie są przesłanki, że utrzymamy się?
Wiadomo coś o tych testach wydolnościowych?
|