MaLk napisał(a):

Ale to pierwsze akurat nie powinno być problemem, tylko dodatkowym atutem na rynku transferowym. Przychodzisz do nas się wypromować i jeśli jesteś dobry, bez problemu idziesz gdzieś wyżej nawet po rundzie czy sezonie. Nikt cię na siłę nie trzyma, klauzule atrakcyjne, wynagrodzenie też.
To, że nie mamy kasy na transfery gotówkowe nie powinno stawać się aż takim problemem, jakim było rok-dwa lata temu.
Oczywiście pod jednym warunkiem - że pion sportowy potrafi działać z jakąś sensowną skutecznością, gdzie granicą przyzwoitości jest jakieś 1 na 3. No i że transfery nie obejmują losowych albo dublujących pozycji, niezależnie od potrzeb.
|
No niestety u nas pion sportowy zamiast twardo stąpać po ziemi budował jakiś mityczny zespół grający krakowską piłkę i atakujący puchary w przyszłym sezonie. Co zresztą i tak się nie udało bo ściągnięci piłkarze to jakaś masakra. Ktoś kto sprawdzał Klimenta czy Skvarkę był chyba pijany.
Moim zdaniem utrzymanie zależy od Leszka Dyji i tego czy w ogóle realne jest zbudowanie formy na ostre bieganie przez 70-90 minut. Jeśli da się to osiągnąć w 2/3 tygodnie są jakieś szanse jeśli nie witamy się z 1 ligą.