ciacho napisał(a):

|
Chyba najbardziej przykro było wczoraj patrząc na Starzyńskiego... Jeszcze ze 3 sezony minie zanim coś z niego będzie... o ile w ogóle, bo jak przybierze na masie to straci szybkość, która i tak jest mizerna.
|
Co chcesz od Starzyńskiego? Mija krawaciarza ten wali go z łokcia w twarz, a stojący 5 metrów od tego ku.tas z chorągiewką udaje, że nie widzi. Jest drobny więc nie ma szans się przepychać tylko mijać obrońce bez kontaktu, tak próbował robić. I gdyby sędzia nie był załatwiony to kryjący go leszcz wyleciałby z boiska. W drugą stronę. Wystarczyło że się który z legi przewrócił faul był gwizdany natychmiast, a naszych popychali łapali i nic, przy rogu dla nas Frydrych skacze do piłki a tamten odpycha go łokciem w plecy samemu nie wyskakując i nic. Gdyby były jakiekolwiek podstawy do nieuznania nam bramki to by to zrobili.
Trudno słuchać tego bredzenia o spadku na 11 kolejek do końca, najlepiej w ogóle się położyć i leżeć tak jak od początku sezonu i tłumaczyć się, że spadliśmy bo Yeboacha i Ashrafa sprzedali. Jeżeli spadniemy to właśnie w wyniku takiego durnego biadolenia. Było szydercze pytanie po ostatnim meczu z "najsłabszym w lidze Górnikiem" kto będzie strzelał. I szybko jest odpowiedź Gruszkowski. Zamknęło? Tylko wyśmiewany Savic musiał szarpnąć, emeryt Ondrasek powalczyć, a prawy obrońca znaleźć się po lewej stronie bramki przeciwnika wierząc, że dwaj poprzedni zrobią to co zrobili. Tak się strzela bramki, zespołowo. No ale wieczne płaczki orzekną że fuks

, kabaret
Wreszcie widać chęci, walkę, na legii mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki. Jest oczywiście dużo nieporadności, ale w porównaniu do Mielca to jest przepaść.
Jaki jest kurs na to że Wisła nie spadnie? Bo mam zamiar postawić i zarobić na karnet
