AS82 napisał(a):

W sytuacji ,kiedy trzeba się bronić przed spadkiem ,sprzedajemy 2óch najlepszych piłkarzy.To jest strzał w kolano ! W zamian nie ściągamy wartościowych zawodników , jedynie Colley coś prezentuje i możemy powiedzieć,że wzmocnił kadrę.
Falzagić ? Gość jest tragiczny, ani w defensywie ani w ofensywie , jak ma piłkę przy nodze , to albo źle poda , albo się zamota albo zwolni akcję , dno !
|
Na odejście Yeboaha klub był przygotowany już pól roku wcześniej gdy pojawiało się konkretne zainteresowanie i wstępny oferty. Tutaj scouting zajebał po całości bo mieli 6 miesięcy na znalezienie następcy, a znaleźli Cisse machającego rączkami jak 8mio latek, któremu zabrali zabawkę...
Fazlagić byłby fantastycznym transferem... Gdyby został Mahdioui i obaj poruszali się na pełnej szerokości boiska z wymianą pozycji i pokazywaniem się do gry przy wyprowadzeniu. Niestety w między czasie Aschraf odszedł i cały plan poszedł się... tego.
Colley czy jest taki dobry? Od jego błędu poszła akcja i róg z Mielcem, miał w 3 meczach takie dziwne zagrania. Nie wiem czy to kwestia jakiejś presji czy po prostu kiksów (jak z resztą u każdego z naszych parodystów) ale trzeba mu zwrócić że rzeczywiście jest wartościowym wzmocnieniem w defensywie.
Co do Ringa i Fernandeza? Ten pierwszy już w sparingach pokazał że oprócz Malmoe w pucharach to liga Szwedzka to dno i wodorosty jeszcze większe niż Ekstraklasa. A Fernandez póki co nie trenował w zimie w Turcji, wrócił na parę minut ostatnio i teraz znowu go nie ma. W tych Emiratach to musieli go chyba na plaży znaleźć jak ograł jakichś Wiślaków przed X laty na wakacjach (historia z plaży o Głowackim i Cierzniaku) i wzięli od niego numer, że może jak kiedyś będzie grał profesjonalnie to go zaproszą do Krakowa.