Książę Palownik napisał(a):

|
Ponieważ przepis mówi, że bramkarz kontroluje piłkę m.in. przytrzymując ją ręką przy jakiejkolwiek powierzchni (własne ciało, murawa etc.). Bramka ewidentnie nie powinna być uznana.
|
Gdyby ją kontrolował to by mu jej Gruszkowski nie zabrał, a skoro mu zabrał to bramkarz jej nie kontrolował. Prosta sprawa. To że dotykał piłki ręką nie znaczy że ją kontrolował. Gdyby Gruszkowski kopnął go w rękę i w wyniku tego zyskałby piłkę, to faul, ale nasz nawet gonie dotknął.
Mógł być remis ale Kliment znowu spóźniony jak przy bramce dla Mielca. Po ch... wpuszczają tego niemotę...
Jest wyraźnie lepiej, ale jeszcze potrwa zanim zaczniemy grać...
Porządny napastnik wszystko by przyspieszył...