fansorina napisał(a):

Myślę, że jednak problem to jest w bezpłciowych piłkarzach z zagranicy, ktorych mamy multum i oprócz Frydrycha to nie ma tam krzty charakteru, a z młodzieżowców to nie dojezdza Młyński, ale to widać od początku sezonu
|
Niestety nie tylko. Problem jest np. w tym, że Gruszkowski i Szot nie umieją przyjąć piłki żeby im się od piszczeli nie odbijała, nie są w stanie celnie odegrać na 10 metrów, żaden nie potrafi dośrodkować.
W rezultacie nie jesteśmy w stanie rozwijać akcji od prawej strony, ponieważ po prostu prawy obrońca Wisły (niezależnie który z nich akurat jest na boisku) nie nadaje się do gry w piłkę.
Niestety, ciągnięcie za uszy i pompowanie balona pt. "młodzieżowiec" ma fatalne skutki. My poza Biegańskim nie mamy żadnego młodego piłkarza, który zdradzałby jakiekolwiek oznaki talentu. Przede wszystkim chłopaki to straszliwe drewno (Biegański to też drewno ale akurat na jego pozycji nie ma to większego znaczenia - po prostu chłop nie umie grać nogami jak 99,9999% bramkarzy, którzy kiedykolwiek występowali w Eklapie).