Drozd napisał(a):

|
Witał się czy nie, potrafił trzymać kopaczy za ryj i zmusić ich do treningu co przynosiło efekty. Zamienili go na grzecznego fachowca który faków nie pokazuje, ale wszyscy mieli go w dupie. I teraz nie wiadomo czy nowy sztab nie dostał bandy obiboków którzy ostatni porządny trening mieli za Hyballi kilka miesięcy temu...
|
Hyballa ciągle żywy. Mistrz autopromocji.