|
Oszołom Hyballa kazał biednym piłkarzykom biegać, katował ich na treningach, ostatnio zupełnym przypadkiem pojawił się w zaprzyjaźnionych mediach wywiad z Lisam na temat Hyballi, że komuś faka pokazał, a innemu gołą dupę no świr przedszkolak, dobrze że go w Wiśle nie ma, brzmiała pointa. Ktoś taki nie pasuje do kultury i pełnego profesjonalizmu który u nas panuje od zawsze.
Dlatego o ile w pierwszych meczach zeszłej rundy siły do biegania zostało po oszołomie, tak teraz wróciliśmy do dobrze znanego zdychania w 60 minucie. Trzy dni wolnego po meczu to przecież nasza norma.
Jeżeli jest jakiś element o który należy się obawiać w kontekście spadku to właśnie ten.
Z Łęczną będzie to szybko widać czy puchniemy czy nie...
|