Drozd napisał(a):

Taa... Od pół roku opowiadasz jakich to słabych mamy piłkarzy, że nic nie można od nich wymagać bo nie ma jakości, bo nie potrafią i tym podobne bajki tłumaczące nieporadność ich i całej drużyny. Po czym kilku z nich odchodzi do różnych klubów, wyraźnie zaczynają lepiej się prezentować, a Ty dalej opowiadasz bajki o innych wymaganiach, sposobie gry bardziej pasującym i że to niby sprawia, że nagle szybciej biegają, celniej podają, pilka się od nich nie odbija.
To są dopiero złudzenia.
Przez ostatnie dwa lata było u nas trzech trenerów, każdy nieszczęśliwie oczekiwał takich cudów, które nie pasowały naszym piłkarzykom i powodowały systematyczny spadek poziomu i możliwości piłkarzyków.
To są dopiero złudzenia.
Sposobem poprawy sytuacji jest kupowanie nowych piłkarzyków i oczekiwanie,że skoro wydaliśmy na nich więcej niż na poprzednich to im zadania przekazane przez kolejnego trenera, podejdą, a nie spowodują reakcji dobrze już poznanej.
To są dopiero złudzenia.
Założę się że jak Sobol wpadnie do szatni i zobaczy heheszki po frajersko przegranym meczu to polecą wióry i skończą się złudzenia że w Wiśle można się bujać na luziku za niezłą kasę.
To będzie pierwszy krok do znalezienia "jakości", a nie żadne wyśnione transfery.
|
A już myślałem, że możemy znaleźć wspólny mianownik dla naszych teorii, czyli: szrot i szrotowisko jednocześnie.