PAWEŁ napisał(a):

Dziwne bo narracja była taka ze powinnismy trio całować po stopach. Mozesz coś więcej napisać
|
Przykro mi, ale nie.
Do porozumienia nie doszło, bo pewne osoby traktowały sprawę zbyt ambicjonalnie.
I żeby było jasne, jestem daleko od ślepego krytykowania klanu B. , jednakże po 3 latach mamy prawo patrzeć na działalność spółki w sposób krytyczny i pozbawiony różowych okularów.
Na farmazonie o uratowaniu klubu i wiecznyh długach nie da się jechać po wieki wieków.
Przykład z Częstochowy daje po prostu do myślenia. Nikt tam nigdy za klanem B. nie tęsknił.
Uważam, że zaczyna się robić zbyt "rodzinnie", a to może w przyszłości powodować pewne "niedogodności".
Odnoszę wrażenie, że JB jest osobą, która jak się uprze, musi postawić na swoim, a czasem, jak choćby w czasie Euro 2012 wychodzi z niego pewnego rodzaju małostkowość.
Obym się mylił, ale nie zmierza to wszystko w dobrą stronę.