KOALIK napisał(a):

Pisałem już o tym od miesięcy. Niektórzy zaprzeczali, niektórzy atakowali i kto miał rację?
To miał być docelowy szkoleniowiec w obecnym układzie rodzinnym.
Dla mnie dzisiejsza decyzja jest równoznaczna ze zmianą nazwy klubu na Błaszczykowscy&Family Kraków.
Wisły już nie ma.
Dzisiejszą decyzję można porównać do zmiany Amiki na Lecha.
Jest to jawny sabotaż. Jeden właścicielem, drugi prezesem, wujek trenerem.
Skończmy już bajki o ratowaniu.
To smutny dzień, ale kolejny w ostatnich latach.
Skoro ludzie z wyrokami wam nie przeszkadzali, to skompromitowany wujek też jest ok.
Po trzech latach burdelu transferowego, po przyjściu niezliczonego szrotu, serii kompromitujących porażek : 0:7 z Legią, 0:5 z Lechem, 0:5 że Śląskiem, dwóch hańbach w PP, ciągłej walce o utrzymanie w naszej przaśnej lidze.
Wisły już nie ma. Jest jeden wielki wstyd...
Tylko czy Nieomylny zareaguje przy kolejnej serii porażek? Prędzej zgasi klub niż wywali wujka.
Zrobiliście z Wisły pośmiewisko.
|
Chłopie co za brednie piszesz... I co z tego, że rodzina? Jeśli wszystko jest prawdą, że wychodzimy na prostą finansowo to życzyć prowadzenia do końca...
Jakby przyszedł ktoś ala Burdeński po układach rodzinnych to wiadomo... a przyszedł trener, który był solidnym średniakiem i takiego nam obecnie trzeba.