Yggdrasil napisał(a):

To jest wlasnie ten minus. Jak mu wyjdzie, to będzie bohaterem, zyska nasz szacunek i sympatie + może akurat zaczniemy w końcu wracać do życia sportowo.
Jak mu jednak nie wyjdzie to NIKT go nie zwolni.
Z Brzęczkiem idziemy w górę, lub z Brzęczkiem polecimy z ligi
|
Zaraz zaraz. Zostało jeszcze jakieś 16 meczów do końca. Ile chcesz dać czasu Brzęczkowi przed jego zwolnieniem? Osiem meczów? Cztery? Ilu chcesz wypróbować trenerów w jednym sezonie? Brzęczek zostanie do końca bo inaczej się już nie da.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!