Greg25 napisał(a):

Żeby nie było, to moim zdaniem na dzień dzisiejszy lepszy będzie każdy, tylko nie Gula.
|
Święta racja.
Greg25 napisał(a):

|
Ojrzyński jest niestety niedostępny
|
Niestety. Optowałem za Ojrzyną już od kilku lat. Jestem pewien, że gdyby dostał np. Legię zamiast Vukovica, pokazałby że potrafi ogarniać też bardziej techniczny futbol. Co jak co, ale trenując Koronę czy Stal zawsze jakichś magików (Cabrera, Forsell) trzymał na placu, nie jak Gula: "zdjęliśmy Savicia, bo mieliśmy za dużo piłkarzy technicznych". Cały czas mam nadzieję że tu jeszcze kiedyś przyjdzie. Bo w przeciwieństwie do Guli
uczy podstaw jak sfg i hoduje piłkarzom jaja. Na tym (i Olisadebe) Engel dojechał do mistrzostw Świata.
Greg25 napisał(a):

idealny byłby Oro Professoro, ale niestety lata już nie te, śmieją się tu niektórzy ze Smudy, ale on też ma pracę, a moim zdaniem by to ułożył... Nawałka to zwyczajnie słaby trener, Moskal ma już doświadczenie w spuszczaniu klubu do niższej ligi, Brzęczek - niektórzy piszą tu coś o patologii - patologię to wy chyba macie u siebie w chałupie! Co trzeba mieć we łbie, żeby sugerować takie bzdety! Wg mnie to też słaby trener...
Zostaje ktoś bez nazwiska, na dorobku, lub ktoś z zagranicy...
|
Albo jakiś inny spec od rzeźbienia w gównie z eklapy, niekoniecznie Polak. Był taki Gino Lettieri...pracuje gdzieś? Aha, asystent trenera w AEK. Proszę, proszę, a tak wyśmiewany. Będzie ciężko.
Karherop napisał(a):

|
A z czym ma sobie Kuba odpuścić? Przecież i tak zdrowie mu nie pozwala grać w piłkę. Dojdzie do zdrowia i skończy karierę. Innego scenariusza nie ma.
|
Właśnie. Kuba już jest po drugiej stronie rzeki. Jego wpływ na piłkarzy będzie mniejszy z każdym dniem. Całkiem możliwe że w ogóle już nie wyjdzie na boisko.
Jagul napisał(a):

Dla mnie idealny byłby Probierz.
Zna ligę jak mało kto, ma doświadczenie w prowadzeniu wieży babel i na pewno nie pęknie.
Dodatkowo jest wariatem, co w obecnej sytuacji jest pozytywne i może przynieść wiele dobrego.
Oczywiście tak się nie stanie, bo zapewne Trio chce ratować ligę ale jednocześnie wsadzić na to stanowisko jakąś łatwo sterowalną marionetkę, która będzie próbowała wdrażać dalej ich debilne pomysły.
|
Niestety prawda, co jak co, ale marionetką to on nie jest, prędzej trochę pajacem i nadętym bucem. Niemniej jednak ma wszystkie wspomniane wyżej atuty. Do tego jego zatrudnienie naprawdę miałoby olbrzymi potencjał komediowy w kontekście jego przeszłości w krakowskiej piłce. Dodatkowym problemem jest to, że w przeciwieństwie do typowych strażaków chciałby pewnie długiego kontraktu, ale przecież wypłata odszkodowań to dla nas nie problem, mamy w tym doświadczenie.