Karherop napisał(a):

|
my dalej uważamy że podbiegniecie do klubowej legendy przez Kubę po bramce za najważniejsze w tym wszystkim... no ja P****** .
|
Sorry, nie zrozumiałeś.... podbiegnięcie do legendy było tylko prostackim gestem, który podsumował fakt, że Kuba nie zgadza się, żeby Hyballa trzymał kopaczy za mordę i przy okazji krytykował legendy czyli Kmiecika, który tych kopaczy bronił podważając w szatni autorytet trenera.
Cieszynka nie była elementem, który podważył autorytet Hyballi.
Autorytet Hyballi podważał Kmiecik, po którego stronie zdecydował się stanąć Kuba. Z jakim efektem, widzieliśmy zaraz po "jajeczku".
Nadal - nie bronię Hyballi jako "czubka".
Zresztą nie byłem przy nim i tezy o jego "czubkowatości" czerpię z doniesień prasowych wpuszczanych przez zarząd.
A ktoś z was był i widział jakim Hyballa był "czubkiem"?