|
W teorii sie zgadzało. Uryga Frydych i Mahdiui byc moze udźwignęliby stworzenie druzyny. NIestety nie bylo dla nich zastępstwa.
Uryga nie grąl przed kontuzja, Araba sprzedalismy Frydrych grał na DM albo pauzował za czerwone.
Alternatywy nie było nie tyle w zawodnikach, ktorzy nie sa tak słabi jak grają, ale w szkielecie drużyny. 4 czy 5 okno gdzie wymienia sie po 5-15 zawodników zbiera żniwo.
Tu widziałbym głowny bład. Jestem pewny ze do Pogoni czy Rakowa Hugi wszedł by jak JCS.
Jeśli natomiast drużyny nie ma, panuje wyjebka, trener nad tym nie panuje, to każdy nowo sprowadzony bedzie przepadał
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|