czaro napisał(a):

Szkoda go, biorąc pod uwagę człowieka i szkoda, że mu w Wiśle nie wyszło. Bo zapowiadało się to na fajny projekt.
Niestety totalnie nie wyszło i nie szkoda go w tym momencie, biorąc pod uwagę to, że musimy ratować ligę.
Dlaczego nie wyszło? Wisła leżała mentalnie i dużą odpowiedzialność za to ponosi trener, ale trochę też zarząd. Bo trenerowi należało pomóc, skoro drużyna potrzebowała podbudowy psychicznej. Bo nad trenerem nie powinien w szatni wisieć współwłaściciel. Bo trener potrzebował określonych zawodników, aby swoja wizję zrealizować. Dostał jednego - Aschrafa. Ale znów - trener powinien sam reagować, a najlepiej samemu tych zawodników mentalnie budować. To jego sztab nie poradził sobie też najlepiej z przygotowaniem fizycznym. I wreszcie to trener powinien był dostosować taktykę do składu, a nie oczekiwać, że Patryk Plewka po covidzie będzie drugim Lampardem.
Tak że bez większego żalu.
|
Przecież tego współwłaściciela to w szatni nie było od sierpnia. Cóż to za argument?
Skoro nawet Skowronek że słabsza kadra wykręcił 1.33 pkt na mecz przy 1.00 Guli to może po prostu przestanmy widzieć w nim cudotwórcę któremu przypadkowo nie wyszło?
Sam jest sobie winien. Gorszy skład miał Hyballa i wykręcał lepsze wyniki. A też nie miał Aschrafa. Tyle.