|
Nieważne kto zastąpi Gulę dopóki Kuba uważa się za boga futbolu.
Nic z tego nie będzie. Dlaczego?
Trener z silną ręką będzie Kubie nie po drodze i szybko piłkarze zaczną grać przeciwko trenerowi.
Trener - kumpel piłkarzy i podnóżek Kuby sprawi, że nikomu nic się nie będzie chciało.
Jedynym wyjściem jest - do czasu, gdy Kuba nie zmądrzeje - co z bólem przyznaję, wujek.
Bo Kuba jakoś się z nim liczy.
Podsumowując - sportowo nie staniemy na nogi dopóki Kuba sobie nie odpuści.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|